Wiem, że działam na własną niekorzyść, ale podniósłbym tę opłatę do 20 euro za produkt. To, jaka ilość śmieci jest zamawiana w skali przemysłowej, jest nienormalne.
Trudna sprawa, bo znalazłoby się wśród nich coś ważnego i dobrego… Węgierskie sklepy internetowe sprzedają ten sam śmieć hurtowo za 4-krotność ceny - to też nie jest cool ![]()
Ja z kolei utknąłem w idealizmie i nie biorę na to żadnych leków…![]()
Wszystko zależałoby od kontroli jakości, oczywiście jest ona droższa, ale nie byłoby tyle śmieci…
Podam tylko jeden przykład: Powiedzmy, że kupujesz bardzo, bardzo drogi mod i psuje się on dopiero po bardzo, bardzo długim czasie…![]()
Bardzo, bardzo drogie buty trekkingowe mojej żony rozpadły się w szafie w ciągu jednego lata, mimo że rzadko zaliczały ataki szczytowe z bazy…![]()
Np.: Na rynku przetrwaliby tylko ci, którzy tworzą trwałe rzeczy za dobre pieniądze…
No cóż, ten kierunek już dawno przestał być aktualny…
…tobie moda mówi, kim jesteś
to też wielki problem. Trzeba nakręcać nowości, niezależnie od tego, czy produkt jest dobry, czy do bani![]()
Zgadzam się, ludzie zamawiają mnóstwo plastikowych śmieci, które po tygodniu wyrzucają… Swoją drogą, problem polega też na tym, że np. nasi chińscy przyjaciele mają, jeśli dobrze wiem, magazyn w Polsce… więc cło przepada
Stamtąd tak samo ściągają ten chłam do nas ![]()
Mam znajomą, której nawet cła nałożone na chińskie towary nie powstrzymały przed zakupami. To skandal, jak bardzo ta dziewczyna nie zdaje sobie sprawy ze swojego śladu ekologicznego. Potrafiła zamawiać z Temu pierdoły kilka razy dziennie i jeszcze była z tego dumna. Obraziła się, gdy odważyłam się wspomnieć, że mogłaby przynajmniej zamawiać wszystko za jednym razem, żeby nie trzeba było produkować 150 opakowań… Niestety, dla wielu osób to już niemal uzależnienie. I smutne jest to, że dzięki magazynom w UE potrafią to obejść i nadal produkują tyle śmieci.
Poza tym tak, to rzeczywiście uzależnienie, też to widzę. Innym problemem, który również generuje śmieci, są te wszystkie podrabiane opakowania. Zdzierstwo i śmieci… mnóstwo plastiku.
U nas mama, która kupuje na Temu, głównie buty, bo w 80% przypadków nie może znaleźć na swoje stopy odpowiednich kobiecych butów i musi przeglądać prawie tylko dział męski. Dla niej np. ten chiński rynek okazał się strzałem w dziesiątkę. Dodam, że kupuje z głową, nie bierze zbędnych rzeczy, a poza tym dokładnie przemyśli, czy jeśli coś zobaczy, to rzeczywiście jest jej to potrzebne.
Tak naprawdę nie wstawiłem tego artykułu z powodu tych wszystkich gratów, bardziej chodziło mi o to, że trzeba podawać numer identyfikacyjny produktu, co w naszym przypadku często nie jest korzystne, myślę, że nie muszę tłumaczyć dlaczego. Osobiście unikam gratów, ale udało mi się kupić w dobrej cenie np. tablet, laptopa, czy nawet telefon i inne przydatne rzeczy.