Większość z nas ma przynajmniej jedną taką historię z vapowaniem, w której najchętniej cofnęłaby czas.
Na przykład mi kiedyś dawno temu udało się tak zagapić podczas budowania grzałki, że po jej zainstalowaniu coś mnie odciągnęło od zajęcia.
Wróciłem chwilę później, pomyślałem, że wezmę bucha… tylko że szkiełko nie było jeszcze założone, więc udało mi się dotknąć ustami czerwono rozżarzonego drutu.
Cóż, nie było to przyjemne doświadczenie, goiło się przez jakiś czas.
A wy jakie macie niezapomniane przeżycia? Czekam na najbardziej bolesne, śmieszne lub absurdalne historie!
Mój ból nie jest fizyczny, a raczej duchowy. Mogłabym to ująć w ten sposób, że to lekcja, za którą musiałam zapłacić. - Wymiana handlowa na jednej z kolorowych stron (pewnie już pisałam o tym parę razy na tej stronie ), wymiana “sztuka za sztukę”, a właściwie nie, bo miało być 2 za 1. Skończyło się na tym, że oddałam/wysłałam mody, ale niestety nie otrzymałam nic w zamian, nawet dobrego słowa. EEHH!! (młoda byłam… ) Moje zaufanie do ludzi zostało mocno zachwiane. Od tamtej pory “handluję” tylko tutaj! (oczywiście nie w sposób zawodowy).