System pod to krok naprzód czy raczej krok w tył?

Cześć :waving_hand:

Co o tym myślicie? Czy pody to krok naprzód czy raczej krok wstecz?

Moim zdaniem pod względem technologicznym zdecydowanie przyniosły postęp: są prostsze, bardziej niezawodne i dla wielu osób ułatwiły przejście z palenia na wapowanie.

Jednocześnie, jeśli chodzi o hobby, możliwość dostosowywania i samodzielność, czasami czuję, że to raczej krok wstecz.

Oczywiście nie wyklucza to, że jeśli ktoś zacznie bardziej się tym interesować, zawsze może przesiąść się na poważniejsze, bardziej złożone urządzenie. Uważam, że pody niemal całkowicie przejęły rolę klasycznych starter kitów i świetnie sprawdzają się również jako urządzenia zapasowe (backup).

Po której stronie stoicie i dlaczego?

6 polubień

Gdyby półtora roku temu, kiedy zaczynałem wapowanie, nie było podów, być może nie przestawiłbym się i zostałbym przy papierosach. Jako początkujący masz tyle nowości, że łatwo się pogubić w gąszczu informacji. Trzeba nauczyć się nie tylko samego wapowania, ale też ogromna liczba wariantów smakowych (jak je wypróbować, skoro w na Węgrzech są niedostępne…) i wiele rodzajów produktów (longfill, sól nikotynowa itp.) potrafią nieźle namieszać w głowie. Nawet mimo pomocy, którą dostałem w sklepie (do dziś jestem wdzięczny gościowi, że tłumaczył mi to przez pół godziny – i to on polecił Nexli), co drugi dzień chciałem się poddać i wrócić do papierosów.

Moim zdaniem pody nie tylko ułatwiają przejście na wapowanie, bo szczerze mówiąc, przy moich “umiejętnościach” z lekcji techniki, nie wiem, jakie potwory bym sobie sam kręcił…

A poza “możliwością dostosowania i niezależnością”, czy robienie własnych liquidów robi jakąś różnicę w smaku?

11 polubień

Cześć!
Oczywiście, że jest różnica, ale odczuje to tylko ktoś, kto zamiennie używa podów i własnoręcznie robionych setupów na RTA. Pomaga też, jeśli ustawienia są w miarę zbliżone, np. oporność w ohmach, waty itp.
:saluting_face: :face_in_clouds:

6 polubień

Zacząłem 10 lat temu, e-papierosy typu patyczek (stick), kręcenie własnych grzałek, eGo, clearomizery itp., a potem mnóstwo modów i tanków. Bardzo to polubiłem, stało się to dla mnie nie tylko sposobem na rzucenie palenia, ale także hobby. Wypróbowałem wiele rzeczy, potem na lata zatrzymałem się przy Dvarw-ach, a wraz z rozwojem technologii oczywiście wypróbowałem też systemy pod. W ostatnich 4-5 latach całkowicie urzekły mnie swoją prostotą. Kręcenie grzałek również zostało, bo to fajne uczucie czasami z nostalgii wyciągnąć któryś z tanków i go zregenerować, ale wyciągam je już tylko dla samej nostalgii, kręcę, cieszę się tym, a potem ładnie je myję i odstawiam na kolejne kilka miesięcy. Wygoda, jaką dały mi systemy pod, nie wynika tak naprawdę z estetyki czy samej przyjemności, ale raczej z oszczędności czasu. Wkładasz grzałkę, zalewasz liquid i wapujesz, na jednej grzałce jadę 2-3 tygodnie, tylko dolewam liquid. Nie zrezygnowałem z własnego mieszania (DIY) i mam nadzieję, że nie będę musiał, chociaż coraz trudniej dostać surowce, zwłaszcza nikotynę i aromaty. Jednorazowych podów też nie preferuję, nie tylko ze względu na niezawodność znajdujących się w nich substancji, ale także ze względów środowiskowych. Oczywiście można by wymyślić na to jakąś sensowną konstrukcję, na przykład kaucję za opakowania lub coś podobnego. Do tego wprowadzanie do obrotu sprawdzonych produktów w ramach regulowanych ram, tworzenie punktów zbiórki itp. Gdyby jednorazowe pody można było sprzedawać w takich warunkach, to w ogóle nie przeszkadzałoby mi, że istnieją, a nawet uznałbym to za godne pochwały, bo jeśli ktokolwiek dzięki temu rzuci tradycyjne wyroby tytoniowe, to już wszedł na wyższy poziom dla zdrowia, nieważne czy to pod, czy sprzęt z własnymi grzałkami. Więc cieszę się, że takie produkty istnieją, u nas niestety nie są legalnie dostępne przez lobby tytoniowe. Ale myślę, że gdy w Philip Morris przekroczą próg bólu, gdy nielegalne produkty zaczną miażdżyć IQOS-a, to oni będą pierwsi, którzy zaczną je sprzedawać. Dopóki to się nie stanie, będą je blokować, tak jak dotychczas. Zainwestowali na Węgrzech bardzo dużo w IQOS-a w 2019 roku i u nas w Europie notuje on największe sukcesy. Ale widać już światełko w tunelu, bo sprzedaż firmy mocno spadła nie tylko w przypadku tytoniu ciętego, ale także w przypadku produktów podgrzewanych, więc prędzej czy później będą musieli podjąć działania i tak jest dobrze.

9 polubień

U mnie preferowane jest raczej RTA i własnoręczne budowanie grzałek.
Człowiek ma trochę takie poczucie: “no, znowu rozwiązałem jakiś “problem”, wypróbowałem coś i patrz, jakie to wyśmienite – albo może nie – dało efekty, i teraz tę umiejętność mam już w małym palcu”.
Jeśli jednak chodzi o komfort, to nie ma nic prostszego niż wymiana grzałki w podzie i w drogę.
Moja żona na przykład w ogóle nie wyobraża sobie, żeby kiedykolwiek sama bawiła się w budowanie RTA (zwłaszcza że i tak zawsze kazałaby mi to robić) i jest w pełni zadowolona z wygody, jaką zapewnia Luxe XR Max. Próbowała też moich konfiguracji pod kątem wapowania, ale z jakiegoś powodu to nie jest jej świat.
:saluting_face: :face_in_clouds: :thinking:

9 polubień

Wolę RTA/RDA, ale na wyjazdy zawsze mam przy sobie poda.

5 polubień

Uważam, że e-papierosy mogą być nawet pewnym krokiem milowym dla początkujących.

Wśród moich znajomych, zarówno kobiet, jak i mężczyzn, u 60-70 procent widzę przewagę stosowania jednorazówek.

Z ich perspektywy to kwestia wygody.

Jednak urok prawdziwie ulubionych smaków działa również na nich.:grinning_face:

Moje sugestie, że można wiedzieć, co jest w płynie, ponieważ samemu się go uzupełnia, spodobały im się.

Dostali nawet próbki do degustacji​:sweat_smile:

Może nastąpić pewne rozwarstwienie: pody + shortfill, longfill, mod, real vape itp.

W przypadku młodych ludzi, patrząc na to, co widziałem, kluczowe może być to, kto jest dla nich autorytetem / kogo obserwują w mediach społecznościowych.

Technologia, ewentualnie aplikacje, design, wygląd zewnętrzny, wyświetlacze w podach, urządzeniach itp. mogą odgrywać dużą rolę w świecie gadżetów.:blush:

Nie uważam, żeby to była przegrana droga!

Tylko brak pełnej legalizacji obecnie mocno ogranicza ten rynek…

4 polubienia