Zamiast reklam – Społeczność

Trochę spóźnione, ostatnie słowo…

Bo jeśli mowa o Fehér Tomim, to zawsze pojawia się temat vaperbook… :roll_eyes: Nie odniósł on sukcesu, ponieważ do dziś nie ma na nim treści. Nie wystarczy uruchomić stronę, trzeba mieć coś, co przyciągnie ludzi i sprawi, że zostaną. Właściciel nie zadbał o to i według mojej wiedzy do dziś nie naprawił tego niedociągnięcia, jakim jest zapełnienie strony treścią. Przez lata pisałem artykuły na Vaperinę, żeby edukować ludzi, aby mogli pomagać początkującym i oczywiście po to, by było o czym dyskutować. Bo budowanie społeczności w temacie vapingu o to właśnie chodzi. Ale ta część sprawy Tomiego nie zainteresowała, bo z jednej strony piał z zachwytu nad vaperbookiem dla pieniędzy, więc dla niego to była praca, a z drugiej strony była to doskonała okazja, by mieć miejsce na swoje filmy, więc w grę wchodził też własny interes. Gdyby tak bardzo leżał mu na sercu los węgierskich vaperów, nie wycofywałby się z vapingu. Dla niego to tylko biznes. Filmowanie przynosi mu pieniądze, a ponieważ producentów czy dystrybutorów niestety nie interesuje jakość treści, patrząc na liczbę jego obserwujących (a nie liczbę wyświetleń, bo te dwie rzeczy wcale nie idą w parze), łatwo dawali mu telefony, telewizory, hulajnogi elektryczne, rowery elektryczne i wiele innych rzeczy, żeby mógł dalej nagrywać filmy, tylko już na inne tematy. Choć nie śledzę jego treści, jeśli dobrze słyszałem, vaping został znacznie wypchnięty, coraz mniej daje społeczności vaperskiej z tego, co jest w stanie zaoferować, jakość przy obecnych konsekwencjach jest drugorzędna… Rozumiem, że coraz bardziej się wycofuje, bo vaping nie jest już dla niego egzystencjalnie bezpieczny i oczywiście, tylko dodam po cichu, ma to też pewne skutki prawnokarne ze względu na zakazaną reklamę, na co nie ustajemy w ostrzeganiu ludzi, ale wpada jednym uchem, a wypada drugim… Poza tym uważam, że mógł był zapełnić vaperbook treścią, niejako go uruchomić, bo ma tylu obserwujących, że gdyby wrzucił zdjęcie tego, z czego dzisiaj chmurzy, setki osób by się na to rzuciły, tylko skoro jego to aż tak nie interesuje, a liczy się tylko to, żeby filmy przynosiły pieniądze, to nie wkłada już w to energii. A żart polega na tym, że samego właściciela vaperbooka też nie interesuje to na tyle, by aktywować stronę. Myślę, że wystarcza mu świadomość, że vaperbook należy do niego. :woman_shrugging:t3:

Ale sedno sprawy jest i tak takie:

Ergo, podświadomie każdy wie, o co chodzi… :wink:

Między opiniami mogą być różnice, na które dajemy przestrzeń! Cel dla nas mimo to pozostaje ten sam!

I myślę, że na tym poprzestańmy, bo inaczej to się nigdy nie skończy! :sweat_smile:

The End Black And White Title Card

11 polubień

Przepraszam, że się wtrącam, ale bardzo odbiegliśmy od pierwotnego problemu. Życzę z całego serca, aby ludzie wspierali utrzymanie Vaperiny z taką samą pasją, z jaką bronią F.T. Przy połowie tej zajadłości i energii strona nie miałaby żadnych problemów finansowych. Można walczyć za kimś lub przeciwko komuś. W tej chwili na tej stronie zarówno negatywne, jak i pozytywne opinie na temat tej osoby nie mają absolutnie żadnego znaczenia. Problemem jest utrzymanie Vaperiny! Spróbujmy znaleźć rozwiązanie, trzymając się oryginalnego tematu, do czego potrzebny jest każdy, niezależnie od tego, jakie ma zdanie o F.T. Dziękuję.

8 polubień

A to, jak wiadomo, jest tyle warte, co…
:saluting_face: :grimacing:

3 polubienia

Jeśli ta społeczność jest tak dobrze zbudowana, duża i zżyta, to jak to możliwe, że nie udaje się zebrać wystarczającego wsparcia, aby twórcy nie musieli sami pokrywać kosztów niezbędnych do utrzymania projektu? W takim razie jedno z tych stwierdzeń jest nieprawdziwe! Czy to możliwe, że ta społeczność wcale nie jest taka duża lub nie jest wystarczająco zżyta?

Nie uważam, żeby spójność społeczności należało lub można było mierzyć comiesięcznymi darowiznami. :peace_symbol: :saluting_face:

5 polubień

Spójność społeczności polega również na tym, że nie pozwalacie, aby wspólna platforma zbankrutowała lub oczekujecie utrzymania strony wyłącznie od jej twórców. Oczywiście możliwe, że jestem ze swoim zdaniem odosobniony! :smiley:

2 polubienia

Jeśli liczysz na to, że będę z Tobą w jakikolwiek sposób dyskutował, to trafiłeś pod zły adres. Nie jest moją sprawą prostowanie ludzi, którzy uważają, że “wiedzą wszystko lepiej od innych”. Szanuję Twoje zdanie na każdy temat, po prostu, jak widzimy, są kwestie, w których się nie zgadzamy, a moje zainteresowanie tym tematem jest znikome. I dla mnie jest to całkowicie w porządku. Nie będę walczył o moje zdanie ani przeciwko Twojemu. Nie ma to sensu. Miłego dnia.

7 polubień

Jak na razie, ty też jesteś członkiem od ponad roku i widzę, że nie zrobiłeś nic dla forum, tylko wchodzisz od czasu do czasu i nic nie wnosisz!! Skoro sam nic nie robisz, nie próbuj pouczać, na czym polega solidarność społeczności!!! Z mojej strony to tyle!! Pokój!!

7 polubień

Wiele osób (w tym ja) jest w stanie przekazać wsparcie finansowe na rzecz strony i jej operatorów tylko okazjonalnie lub sporadycznie.
ALE, mimo to robią to, po prostu się o tym nie mówi. Z renty inwalidzkiej w wysokości 70 tys. HUF nie zawsze wystarcza, by wesprzeć też to miejsce.
Siłę i spójność społeczności można mierzyć również inaczej. Na przykład wielokrotnie zdarzało się, że to mnie pomagano – nie dobrą radą, a sprzętem – lub że ja pomagałem komuś całkowicie bezkosztowo częściami, bazami itp.

Nikt tego nie oczekuje.

Nie jesteś sam, po prostu myślimy w oparciu o inne wartości.
:peace_symbol: :saluting_face: :face_in_clouds:

9 polubień

Myślałem, że tego właśnie dotyczy ten temat. Donát opisał sytuację w pierwszym poście i poprosił w nim o pomoc w prowadzeniu strony, ale wygląda na to, że liczy się to, kto coś mówi, a nie to, co mówi. Jeśli ja to mówię, to jest głupota, jeśli Donát, to naturalnie jesteście w stanie to zrozumieć.

Ja wciąż twierdzę, że nie ma sensu się kłócić. Kto wspierał tę stronę do tej pory, prawdopodobnie będzie to robił nadal w miarę możliwości, a kto nie chce, ten nie będzie. Są też tacy jak ja: po miesiącu zapoznawania się ze stroną mogę śmiało powiedzieć, że ta społeczność jest warta każdego grosza. Właśnie wysłałem swoje pierwsze – i mam nadzieję, że nie ostatnie – wsparcie i mam nadzieję, że w tym miesiącu uda mi się jeszcze oddać butelki (uzbierało się ich całkiem sporo) i to też przeznaczę na ten cel. Ale krótko mówiąc: zapalmy fajkę pokoju, a właściwie to vape’a, i puśćmy z dymem niepotrzebny jad, który się tutaj nagromadził.

11 polubień

Nigdzie o tym nie czytałem, ale skoro tak uważasz…
:thinking: :saluting_face:

8 polubień

Nie jesteś sam, wiele rzeczy widzę podobnie jak ty. Wspomniano, że Tomi miał listę 300 nazwisk po 1500 za osobę, a tutaj Donát chciał sprzedać moda Daniego, żeby opłacić miesięczny koszt utrzymania strony. W moich oczach oznacza to, że albo Tomi robił coś bardzo dobrze, mając tak wielu wspierających, albo tutaj na Vaperinie robią coś bardzo źle, skoro z miesiąca na miesiąc są problemy.

5 polubień

Ja również wyrażę swoje zdanie. Przede wszystkim zaznaczę, że nikogo nie chcę urazić!! Uważam, że Donát i Kinga są perfekcyjni i wkładają w to bardzo dużo pracy!! Oczywiście wiem, że są tacy, którzy niestety nie mogą pozwolić sobie na wydanie nawet kilku tysięcy forintów miesięcznie, a są też tacy, którzy w ogóle nie chcą, są leniwi, aroganccy i uważają, że im się to należy!! Są też tacy, którzy dociekają, co jest robione źle, ale kiedy człowiek spojrzy na listę wspierających, to przypadkiem ich na niej nie ma!! Nie rozumiem, dlaczego drążą ten temat, skoro odpowiedzią są właśnie oni i podobni do nich ludzie!!

7 polubień

Chętnie odpowiem, dlaczego nigdy nie wspierałem Vaperiny, choć to tylko częściowo prawda, bo robiłem już zakupy na bazarku. Ale mówię teraz tylko z mojej perspektywy: co dostaję w zamian, jeśli wspieram stronę? Czy jest jakiś temat, w którym dowiem się, w którym sklepie w UE znajdę mój ulubiony francuski aromat, w którym sklepie znajdę mój ulubiony cypryjski aromat, jakie są czasy dostawy i koszty wysyłki? Jeśli chcę wapować na 36 watach w ciasnym DL, dowiem się, który handmade coil od którego coilmakera będzie mi najbardziej odpowiadał? Czy dowiem się, gdzie kupię wysokiej jakości handmade coile, takie jak PMC coil, Cnut coil, Red Artisan coil, Coil by Dennis, Steam Craft czy Fresno Fog? Czy vata Mavaton byłaby dla mnie lepsza niż Cloud9, gdzie je kupię i za ile? Przeglądałem tematy, ale nie znalazłem na to odpowiedzi. To, co znalazłem, to tylko rozmowy kilku entuzjastycznych członków między sobą. Oraz porady, żeby kupić nikotynę w trafikach i aromaty spożywcze z węgierskich sklepów.

4 polubienia

Cześć!
Jedno pytanie: otrzymałeś odpowiedzi na swoje pytania gdzieś indziej?
:peace_symbol: :saluting_face:

4 polubienia

Tak, na Discordzie. Co więcej, niektórzy członkowie są tam i tutaj, więc mogą to potwierdzić. Tak samo jak to, że w przypadku 40% takich pytań to ja udzielam odpowiedzi. A co ekstra, nie płaciłem, żeby się tego dowiedzieć, ani nikt nie płacił mi za to, żebym powiedział to innym.

3 polubienia

Gdzie Ty również pomagasz innym!:grin: I jesteś świetny w temacie DIY.

3 polubienia

Nie mam nic wspólnego z tym, dlaczego nie wspierałeś lub nie wspierasz, ale jesteś tutaj od 3 lat i jeśli to jedyny wniosek, jaki wyciągnąłeś z tej strony, to mogę ci tylko współczuć!! Oczywiście, dobrze, kupiłeś coś od Vaperiny z bazaru, bo pieniądze do niej trafiły, a ty też skorzystałeś, bo dostałeś taniej!! Ja otrzymałem bardzo dużo pomocy i dobrych rad! Rozmawiam z ludźmi, z niektórymi nawet się spotkałem! To ciekawe, że znalazłem odpowiedź na wszystko, czego potrzebowałem, a jeśli nie, bo nie można robić reklam, prosiłem o pomoc prywatnie, albo nie musiałem prosić, bo już pisano do mnie prywatnie, lub to ja pomagałem innym!! Gdybyś zapytał tutaj, a jest ktoś, kto potrafi pomóc, to na pewno pomoże!

5 polubień

Jednego i drugiego nie brakuje również tutaj, moim zdaniem.
:saluting_face:

7 polubień