Kolejne straszenie

Ok, dzisiaj wpadły mi na fejsie 2 artykuły szkalujące vape’y, jeden ze zdjęciem wszechwiedzącego pana „Záhera”… bo wielu ludzi mu wierzy. Czyli wychodzi na to, że nic się nie zmieniło na lepsze :roll_eyes::face_vomiting: dezinformacja, straszenie. Napisałem tam nawet, że poziom merytoryczny tego artykułu jest tak niski, że równie dobrze mogliby napisać: jedzenie jest szkodliwe.

Od razu zjechał mnie jakiś tłuścioch, że tylko wtedy, jeśli jesz azbest. :joy::clown_face::zebra:

Gratulacje, propaganda działa świetnie w każdym obszarze :+1::+1::face_vomiting: wielu ludzi nie ma pojęcia, czym to w ogóle jest, ale zasiali im w głowach, że to niebezpieczne, szkodliwe… A fajki niech znowu podrożeją, w końcu jesteśmy już w Europie, tylko standard życia i zarobki nigdy europejskie nie będą.

4 polubienia

Tak, dokładnie o tym pisałem kilka godzin temu. Takie artykuły są potem rozsyłane przez prasę.

Wiedzą, że im bardziej podnoszą ceny wyrobów tytoniowych (teraz podatek akcyzowy), tym więcej osób próbuje przejść na e-papierosy. W ten sposób chcą zniechęcić do tego ludzi. (Potrzebują dochodów). O szkodliwości tradycyjnego palenia czy porównaniu potencjalnej szkodliwości obu rozwiązań oczywiście nikt już nie mówi.

Czy ktoś na poważnie myślał, że w tej kwestii nastąpi jakakolwiek pozytywna zmiana?

4 polubienia

Już powoli tracę nadzieję, więc kupiłem jeszcze jedną zamrażarkę! :slightly_smiling_face:

8 polubień

Może się przydać nawet podczas świniobicia.:grinning_face:

7 polubień

Cóż, jeśli kiedykolwiek będę miał jeszcze jakieś świniobicie! :grin:

4 polubienia

…z zagranicznego sklepu :roll_eyes::thinking::rofl:

5 polubień

Przez chwilę miałem nadzieję, ale już zaczynam tracić nadzieję… :roll_eyes: Poza tym myślę dokładnie to samo, słowo w słowo. Pieniądze, podatki.

4 polubienia

Ja też kupię, jeśli ktoś naprawdę mnie zdenerwuje :rofl: włożę go do środka.

6 polubień

Moim zdaniem Słowacy robią to dobrze. Dlaczego mielibyśmy utrudniać życie tysiącom ludzi z powodu kilku idiotów, którzy nie potrafią zachować umiaru w paleniu, a w naszym przypadku – w wapowaniu (vaping).
To mniej więcej tak jak z alkoholem: jeśli ktoś wypije jedno lub dwa piwa co dwa dni, oczywiście nic mu nie będzie, ale kiedy codziennie przełyka litr mocnego alkoholu i popija go piwem, to wątroba szybko odmawia posłuszeństwa.
Tak samo jest z vapowaniem, o czym mówił Gábor Zacher (to chyba jedyne jego zdanie, z którym się zgadzam) – jeśli używa się go mniej więcej tak jak zwykłego papierosa, jest mniej szkodliwe. Jeśli nawet pociągniemy trochę więcej w ciągu dnia, też nie ma problemu, ale kiedy w ciągu 1-2 dni wypalają vapsolo (jednorazowego e-papierosa) typu „6in1”, to potem są zdziwieni, że płuca szybko poddają się w walce.
Znowu dochodzimy do tego samego: przez kilku chorych ludzi wszyscy muszą zostać zepchnięci do narożnika.

9 polubień

Ale właśnie dlatego całość jest kulawa, dlatego ludzie wyciągają błędne wnioski… ponieważ używane bez umiaru wszystko jest szkodliwe, od multiwitamin też można umrzeć w tydzień. Z krzykliwych tytułów i udostępnianych artykułów „zwykły lud” wyciąga wniosek, że to szkodliwe i niebezpieczne.

(I celowo nie wspomniałem jeszcze o dodatkach nieprzeznaczonych do liquidu, którymi niektórzy faktycznie się załatwili – ale to nie jest zjawisko powszechne, tylko jeden czy dwa odstraszające przykłady).

5 polubień

Tak, ale tak właśnie działają wiadomości propagandowe. Gdyby jednak jakaś duża korporacja weszła na rynek vape, wiadomości brzmiałyby zupełnie inaczej.

6 polubień

Mógł nawet wejść na rynek, gdyby zrobił to w odpowiedniej cenie i jakości. Ale nie zrobił…

5 polubień

nie mieliby nawet trudnego zadania, mając taki majątek, łatwo mogą wykupić 1-2 producentów i nawet nie musieliby opracowywać podstaw od zera.

4 polubienia

No cóż, gdyby widzieli w tym wystarczająco duży biznes, od razu przestałoby to być „dziełem szatana”. Ale niestety, nie jest w stanie przebić zysków z tytoniu, który można produkować bardzo tanio, a sprzedawać niezwykle drogo. W obecnej sytuacji stanowi to jedynie zagrożenie dla ich zysków.

4 polubienia

Nie bawią się w to, dopóki papierosy są łatwiejsze w produkcji, prostsze w użyciu i można na nich zarobić znacznie większe pieniądze.

4 polubienia

Oczywiście, zdaję sobie z tego sprawę, mówię tylko, że jeśli będą mieli na to ochotę, mogą wejść w to w każdej chwili bez żadnego wysiłku.

4 polubienia

A do tego wszystkiego zabawne jest to, że zwykłe papierosy stały się jeszcze gorszej jakości w ciągu ostatnich 10 lat, a jeśli choć w dziesięciu procentach jest prawdą to, że dodaje się do nich różne substancje, a także chemicznie je przetwarza i manipuluje ich składem, to sprawa wygląda bardzo źle.

4 polubienia

Słodko, kiedy Philip Morris wspiera takie badania :smirking_face: albo artykuł… albo cokolwiek, co traktuje o zdrowszych alternatywach palenia :smirking_face::smirking_face::smirking_face:

5 polubień

To najśmieszniejsze ze wszystkiego, Brytyjczycy stwierdzili, że jest o 95% mniej szkodliwe, a badania sponsorowane przez PM (Philip Morris), gdzie wzięli jakieś jednorazowe śmieci, pokazują, że są 20x bardziej szkodliwe od zwykłego papierosa. Trochę duża różnica między jednym a drugim i nikomu to nie przeszkadza, bo skoro sponsorowane przez PM, to znaczy, że jest poprawne, bo przecież wiadomo, koncern tytoniowy musi mieć rację. Wcale a wcale nie śmierdzi to ustawką.

4 polubienia

Tak, i nikt nie zauważa, że Philip to koncern tytoniowy. W jakim interesie miałoby im zależeć na tym, żebyś nie kupował papierosów? :smirking_face: Marketing… tylko w tej bardziej brudnej wersji.

6 polubień